Wchodzi pakt migracyjny. Le Pen: Gdy wygramy, zorganizujemy referendum
Od 12 czerwca, czyli od najbliższego piątku, w życie wchodzi pakt migracyjny. Wiosną 2027 roku we Francji odbędą się wybory prezydenckie. Jedną z możliwych kandydatek do funkcji jest Marine Le Pen, choć bardziej prawdopodobne, że Zjednoczenie Narodowe będzie reprezentował w wyborach Jordan Bardella. Le Pen podkreśla, że jeżeli ZN przejmie władzę nad Loarą, zorganizowane zostanie referendum, w którym Francuzi sami zdecydują, czy chcą przyjmować migrantów.
"Jutro wejdzie w życie Pakt o migracji. Narzuci on państwom Unii Europejskiej obowiązek przyjmowania migrantów pod groźbą kar finansowych. Gdy dojdziemy do władzy, zaproponujemy Francuzom referendum konstytucyjne w sprawie imigracji, jedyny sposób na odzyskanie kontroli nad naszą polityką migracyjną" – napisała w serwisie X polityk Zjednoczenia Narodowego.
Wybory parlamentarne we Francji powinny odbyć się najpóźniej w 2029 roku.
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Matecki ostrzega
Premier Donald Tusk zapewniał w maju 2024 roku, że "Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego".
– Nie będziemy za nic płacić, nie będziemy musieli przyjmować żadnych migrantów z innych kierunków, Unia Europejska nie narzuci nam żadnych kwot migrantów. Natomiast Polska będzie skutecznie egzekwowała wsparcie finansowe ze strony Unii w związku z tym, że stała się państwem goszczącym steki tysięcy migrantów głownie z Ukrainy – mówił wówczas szef rządu.
Dariusz Matecki, poseł PiS, pytany przez DoRzeczy.pl, czy nie wierzy premierowi Donaldowi Tuskowi w to, że Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego, odpowiedział, że "będziemy beneficjentem agresywnych murzynów, których będą nam ściągać do naszego kraju i tylko tak to można oceniać".
– Moim zdaniem jest to większe zagrożenie nawet niż Rosja, jeśli będą nam ściągać ludzi i jednocześnie pakt migracyjny ma doprowadzić do wyrównania świadczeń socjalnych. Dzisiaj migranci, którzy docierają do granic Europy i do Polski, jadą dalej w kierunku państw, gdzie jest duży socjal, czyli Francja, Niemcy, Wielka Brytania. A jeśli będzie socjal równy w krajach Unii Europejskiej przynajmniej, to po co będą mieli wyjeżdżać? – tłumaczył.
Dariusz Matecki zwrócił uwagę, że migranci "będą mieć kilka tysięcy zł z unijnych środków, czyli z naszych środków – często więcej niż ludzie po 40 latach pracy mają emerytury".